awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Problemy z Przeniesieniem napędu dotyczące modelu LS

awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez LEXUS LS 400 » 2 lis 2010, o 17:01

Witam pewnego slonecznego dnia mój Lexus był prze ze mnie polerowany nagle coś strzeliło .... i cały tył się opuścił ( ddodam że auto zostalo wyposażone w hydrauliczne zawieszenie ) gdy uniosłem auto na lewarku i zdjąłem koło większość elementów był zalana jakimś płynem zauwazyłem że poduszka / guma nie wiem jak to się nazywa jest rozerwana ... wyjąłem ten amortyzator i zastanawiam się co dalej z tym fantem mam zrobic znalazłem na jakiejś stronce nowe za 700 zł ale na razie nie stać mnie na to .. czy zna ktoś jakiś domowy sposub na naprawe takiej usterki , prosze namiary na takie źrudła , albo czy da się wynienić tą gume >> gdzie takie gumy są dostęopne i jak wacają się ceny
z gory dziekuje za zainteresowanie moim problemem i pomoc :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby:
LEXUS LS 400
Nowy lex user
 
Posty: 5
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 15:41
Model Lexusa: LS 400

Re: awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez Ralfx » 2 lis 2010, o 17:38

W przypadku zawieszenia sugeruję nie stosować prowizorki. (Nic mi nie wiadomo o regeneracji amortyzatorów, sprężyn tak ale amorki to chyba nikt tego nie robi) Amortyzator jest ewidentnie padnięty i do wymiany. Wiesz może jak długo jeździ to zawieszenie? Możliwe że niedługo drugi CI strzeli. Na postoju tak jak Ci sie zdarzyło to półbiedy ale podczas jazdy może spowodować nawet utratę trakcji i różne nieprzyjemne zdarzenia. Cena 700zł to za komplet na tylną oś ?
Avatar użytkownika
Ralfx
Lex Master
 
Posty: 1556
Dołączył(a): 3 paź 2010, o 03:56
Model Lexusa: GS430
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez klexus » 2 lis 2010, o 20:18

zawieszenie to nie rysy na lakierze gdzie domowym sposobem można sie jej pozbyć, niestety tu nic nie zrobisz sam, nie ma co ukrywać czeka cie wymiana na nową bo używki nie ma co ładować bo też może strzelić lada chwila
Avatar użytkownika
klexus
Lex Master
 
Posty: 1738
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 17:01
Lokalizacja: Śląsk
Model Lexusa: GS 300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Silesia

Re: awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez janasek » 2 lis 2010, o 20:29

Kolega chyba mówi o pneumatyce? (opcja) A to już jest wyższa szkoła jazdy (i wyższe koszty obsługi).

Pozdro
Avatar użytkownika
janasek
Lex Master
 
Posty: 1550
Dołączył(a): 3 paź 2010, o 15:21
Lokalizacja: Poznań
Model Lexusa: SC 400

Re: awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez klexus » 2 lis 2010, o 20:31

janasek napisał(a):Kolega chyba mówi o pneumatyce? (opcja) A to już jest wyższa szkoła jazdy (i wyższe koszty obsługi).

Pozdro


W LS jak sie nie mylę tylko pneumatyka siedzi.
Avatar użytkownika
klexus
Lex Master
 
Posty: 1738
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 17:01
Lokalizacja: Śląsk
Model Lexusa: GS 300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Silesia

Re: awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez LEXUS LS 400 » 3 lis 2010, o 15:03

dziękuje za wszysodpowiedzi :) dziś znalazłem za 475zł 1szt. amortyzator tył na strionie www.amorki.pl a co do chistori zawieszenia to nie mam zielonego pojęcia jaki ma przebieg i ile lat czy było zmieniane czy jeszcze nie
LEXUS LS 400
Nowy lex user
 
Posty: 5
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 15:41
Model Lexusa: LS 400

Re: awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez Wombat » 3 lis 2010, o 15:43

cos to jest za tanio jeżeli masz pnaumatyczne zawieszenie(regulacja góra-doł, sport-normal). 333zł to była cena OEM amorka w Toyocie a 550zł zamiennika. Amortzator pneumatyczny do LS400 to powinno być w okolicy 3500-4000zł.

Dlatego ludzie czasem po awarii pneumatyki wstawiają uzywane zwykłe zawieszenie od modelu bez pnaumatyki i krosująobwody zeby kontroli nie szalały.
Avatar użytkownika
Wombat
Lex user
 
Posty: 159
Dołączył(a): 3 paź 2010, o 02:14
Model Lexusa: LS 400
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wawa Traktorówek

Re: awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez klexus » 3 lis 2010, o 16:04

no nie :down: nie rób tego na tej stronie masz zwykłe gazowe, ja nie wiem jak Ty chcesz to ogarnąć wymienisz wszystkie amory??
Ciekawe co z tego wyjdzie :doh:
komp oszaleje z radości:(
Avatar użytkownika
klexus
Lex Master
 
Posty: 1738
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 17:01
Lokalizacja: Śląsk
Model Lexusa: GS 300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Silesia

Re: awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez Ralfx » 3 lis 2010, o 20:24

Pneumatyka fajna rzecz ale faktycznie droga. Pamiętaj że musisz wtedy wymienić cały komplet a to wychodzi 2000zł.
W tym wypadku skoro pneumatyka za droga polecam jakieś Teiny np. jest coś takiego jak Comfort Spec - gwint do komfortowej jazdy. Tutaj możesz przeszperać co polskie sklepy mają do zaoferowania do LS (są jakieś K-sporty i Teiny) viewtopic.php?f=47&t=349
Avatar użytkownika
Ralfx
Lex Master
 
Posty: 1556
Dołączył(a): 3 paź 2010, o 03:56
Model Lexusa: GS430
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: awaria amortyzatora tył Lexus LS 400 1992r

Postprzez LEXUS LS 400 » 14 lut 2011, o 21:50

Witam

Jednak udało się naprawić amortyzator, co prawda jest delikatnie wyczuwalna różnica ale się udało, zacząłem od zamówienia na allegro gumy 2mm i podwójne zbrojenie , rozebrałęm stary amortyzator wycinając orginalną stara gume u dołu guma była zakuta pierścieniem wyciółęm go i zaczołem odmieżanie zrobiłem szablon z odpowidnimi wymiarami tak by po złączenu gumy miała odpowiedni kształt na gurze amortyzatora i na dole, wycinałem to z kawałka gumy trzeba było jeszcze wymyśleć jak go połączyć by twożył całośc, znalazłem klej do powieszchni gumowych, elastycznych które pracuja, skleiłem założyłem wąższy dolny koniec sklejonej gumy na duł amortyzatora uszczelniając jeszcze dodatkowo łaczenie gumy z amorem dodatkowo zakręciłęm na to opaske stalową ucickową tak by mocno docisła gume zeby zapobiec nieszczelnością guma była od dołu umocowana trzeba było wywinąć ją do gury i założyć tak samo jak dolną na wieszchu amora tzn klej + opaski tym razem dwie by lepiej przyjegało gdy wszystko wyschło zaczołęm wmontowywać amora do auta, był on podniesiony z tej strony w górę zeby go założyć , potem zapaliłęm auto i czekałem chwile aż dobije ciśnienie , gdy jyż było w miare twarde (ta guma) zacząłem powoli go opuszczac aż koło dotknęło ziemi i zaczeło naciskać na amortyzator, opuścił sie jeszcze może z centymetr czy 2 i strzeliło coś ... więc znów go podniosłem i okazało się że guma puściłą na łączeniu (ten klej był zasłaby ) i znów od początku zabawa rozbieranie i wyciągnięcie amora z auta rozebranie samego amora i docięcie nowej gumy, po 2tygodniach poszukiwań znalazłem wulkanizatora (starej daty ) który stosował nadlewanie i nadtapianie gumy, i tak ja skleił stopił połączył I ZNÓW TO SAMO SKŁADANIE GUMY OD SPODU WYWIJANIE I MOCOWANIE NA GÓRZE I PO WYSCHNIĘCIU MONTAŻ DO SAMOCHODU, KOLEJNA DRUGA próba, zapaliłem auto napompował się i zaczynam opuszczać gdy koło zaczeło naciskac na amora uważnie to obserwowałem samochód za bardzo zszedł w dół wręcz leżał na feldze nie oponie tylko na feldze zszed tak nisko, po 2 minutach wystrzał ..... ręce opadają i szlak człowieka trafia .. ale podniosłem go znów do góry okazało się że guma na łączeniu wytrzymałą tylko pękła wręcz ją rozerwało z boku ... znów roozebranie auta wyciągnięcia amora, rozebranie amora docinanie kolejnej gumu (tym razem dociołem dwie) zawiozłęm obie do sklejenia z tym ze jedna nałożona na druga tak zgrzana (czyli podwójna ) i dopiero podwójna guma klejona na brzegach tak by pasowała i znów montaż do amorka, dół, klej, opaska, wywijanie, góra klej opaski, wkładanie go do auta i trzecia próba, zapalam pompuje się opuszczam i opuścił się troche mniej czyli pojawiła się nadzieja lecz gdy ruszyłem zabujałem autem guma explodowała, ..... co za nerwy co za złość, podnosłem go i okazało się, że po prostu ta guma jest za słaba nawet podwójna nie dała rady rozerwało ja ..... wymontowałem amora i rzuciłęm w nerwach w kąt, opowiedziałem znajomemu o tym problemie (gościu ma firme spedycyjną jeździ tirami), zaproponował mi, ze da mi poduszke ze swojego tira z naczepy bo włąśnie wymieniał na nowe, tu znów zaiskrzyło w mojej głowie, wziąłem poduche od niego, jest dość gruba, odrysowałem na niej szablon wyciołem , cięszko było gdyż ta gumam miała 4 zbrojenia stalowe a sama guma grubość 8 mm bałem się że będzie za gruba , ale zawiozłęm do gościa niech stapia, skleja, założyłem na spód amora i znów klej opaska i tu pojawił się problem z wywinięciem gumy do góry ... próbowaliśmy z ojcem tysiąca sposobuów nic nie pomogło, w końcu ojciec wpadł na pomysł i zrobiliśmy to na zasadzie dzwigni, amor wisiał miedzy dwoma pustakami tak że opierał się na gumie do wywinięcia a od gury zaparliśmy profile stalowe tak by ich końce z jednej strony zaklinowały się w ścianie a z drugiej strony naciskaliśmy na nie siłą wagi swych ciał, brat od spodu podwazał i prubował wywinąc gume śrubokrentem i się udało :D potem klej opaski na góre i montaż, zapaliłem auto, napompowało sie wszystko jak powinno i powoli go opuściłęm , i jest perfekcyjnie, na ustawieniu normal stoi świetnie, gdy włączam "hight " czyli podnoszenie, wtedy ładnie sie podnosi i równiutko tak jak wszystkie koła ZERO !! RÓŻNICY!! z tym że tak jak wspomniałem, delikatnie dla wytrawnego znawcy jest odczuwalna różnica z tamtej strony zawieszenia gdyż jest on troszke jak by twardszy podczas prowadzenia auta, ale ogólnie jest super : posiadam szablon i wszystkie info jak to zrobić , chetnie w tym pomoge jeśli będzie potrzeba któremuś z nas użytkowiników Lexów :D: 798942094 to mój nr służe pomoca,

Pozdrawiam :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :hobby: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :biggrin2: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :dance3: :jazda: :jazda: :jazda: :jazda: :zryw: :zryw: :zryw: :zryw: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :klucz: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy:
LEXUS LS 400
Nowy lex user
 
Posty: 5
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 15:41
Model Lexusa: LS 400

Następna strona

Powrót do LS

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość