Strona 1 z 1

Problem z ksenonami

PostNapisane: 15 paź 2019, o 22:30
przez krzys1-29
Witam serdecznie, potrzebuję pomocy w rozwiazaniu problemu z poziomowaniem swiateł w moim gs300 mk3.
Auto kupiłem kilka tygodni temu i jeszczę nie bardzo wiem co i jak w lexusie działa. Ostatnio zauważyłem że
po włączeniu świateł, ksenony się podnoszą i zaraz opadają mocno w dół, oraz kotrolka AFS zaczyna migać.
Sprawdzałem sensor od poziomowania lamp i mogę się mylić ale wszystko wygląda ok. W poprzednim aucie
miałem to samo ale tam zerwał się łącznik między wahaczem a sensorem i problem udało się szybko naprawić.
Mam pytanko, czy są jeszcze inne czujniki w tym systemie poziomowania świateł oprócz tego sensora nad tylnym wahaczem?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i porady.

Re: Problem z ksenonami

PostNapisane: 16 paź 2019, o 15:46
przez muzz
Mechanizm do sprawdzania poziomu może być zardzewiały w środku. To, że z zewnątrz nic nie widać o niczym jeszcze nie świadczy.
Nie wiem jak w mk3 ale w mk2 jest tez z przodu czujnik.

Re: Problem z ksenonami

PostNapisane: 16 paź 2019, o 21:38
przez krzys1-29
Dzięki wielkie za podpowiedz. Tak też pomyślałem i zamówiłem używkę.

Re: Problem z ksenonami

PostNapisane: 16 paź 2019, o 22:09
przez daniel1978
Bardziej sprawdź kostkę bo koroduje na łączeniu, czasem wystarczy przeczyszczenie a czasem wymiana czujnika z wtyczką.

Re: Problem z ksenonami

PostNapisane: 17 paź 2019, o 09:25
przez krzys1-29
Tak też zrobię, przeglądne wszystko jak dostanę część. Ważne że wiem gdzie szukać problemu.
Dzięki panowie.

Re: Problem z ksenonami

PostNapisane: 20 paź 2019, o 21:46
przez JacekKo
Co prawda nie mam Lex-a, ale u siebie wymieniałem czujnik położenia przedniego wahacza bo przegubowe połączenie zardzewiało i ostatecznie-połączenie na przerdzewiałych przegubach po prostu pękło a światła świeciły za nisko.
Do wymiany był czujnik położenia wahacza.
Kumplowi padł czujnik przy tylnym wahaczu, objawem był to, że świecił ksenonami maksymalnie w górę :ireful3: :ireful3: :ireful3:
Nie będę pisał ile mu zajęła naprawa, bo i tak nikt mi nie uwierzy, poza tym-pora kończyć OT ;)
Mam nadzieję, że dobrze pamiętam, który czujnik mi poległ ;)
Niemniej jednak-obstawiam padnięcie czujnika. Jeśli nawet przeguby nie poległy, to mógł paść sam czujnik-nie reaguje na zmianę położenia wahacza i dlatego nie przekazuje prawidłowych informacji. Inna (tańsza) opcja to problem, o jakim już wspomniano-zaśniedziałe styki na czujniku.