GS300 MK1 temp silnika

GS300 MK1 temp silnika

Postprzez legato97 » 7 lut 2012, o 01:16

Tak z ciekawosci, czy posiadacze MK1 moga napisac jak szybko silnik lapie pelna temp?
Avatar użytkownika
legato97
Administrator
 
Posty: 3212
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 17:07
Model Lexusa: GS300,GS430
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: OLSZTYN, LONDYN

Re: GS300 MK1 temp silnika

Postprzez sweetepete » 7 lut 2012, o 01:30

Co prawda mam mk2,ale chyba wszystkie silniki rzedowe szybko sie nagrzewaja,
u mnie trwa to jakies 10 min przy temp. zewn. okolo5 stopni C.
W bmw 2.5l tez cos kolo tego bylo i to bez deptania na zimnym do 2000 obr/min
sweetepete
Lex user
 
Posty: 36
Dołączył(a): 31 sty 2012, o 22:04
Model Lexusa: lexus gs300 MK2
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: irlandia

Re: GS300 MK1 temp silnika

Postprzez klexus » 7 lut 2012, o 09:18

legato97 napisał(a):Tak z ciekawosci, czy posiadacze MK1 moga napisac jak szybko silnik lapie pelna temp?

sprecyzuj pytanie bo nie wiem czy chodzi na łapanie temp na P czy podczas jazdy, i w jakich warunkach, powiem Ci Legato ze jak było -25 to troche to trwa na odcinku 10 Km bez butowania ma ciężko dobić do zadanej temp. a na postoju to z 15 min spokojnie
Avatar użytkownika
klexus
Lex Master
 
Posty: 1752
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 17:01
Lokalizacja: Śląsk
Model Lexusa: GS 300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Silesia

Re: GS300 MK1 temp silnika

Postprzez passat1978 » 7 lut 2012, o 19:52

Piotr z tego co ja zauważyłem w moim leszku to choć mam LPG to trwa dość szybko w porównianiu z paskiem 1.8 temperature normalną łapie po ok 7- 10 min przy jeśdzie bardzo spokojniej do max 2500 obr/min.
Części do LEXUS GS 300 KMI
NR 790462651 Lub PW
Avatar użytkownika
passat1978
Lex Driver
 
Posty: 579
Dołączył(a): 14 lis 2010, o 10:42
Lokalizacja: Łęczyca - Powidz
Model Lexusa: gs 300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Łęczyca

Re: GS300 MK1 temp silnika

Postprzez legato97 » 8 lut 2012, o 01:02

Chodzi mi o czas przy lekkiej ujemnej temp. z tym ze wsiadasz i jedziesz, bo grzanie auta na P troche mija sie z celem chyba :biggrin2: .
Avatar użytkownika
legato97
Administrator
 
Posty: 3212
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 17:07
Model Lexusa: GS300,GS430
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: OLSZTYN, LONDYN

Re: GS300 MK1 temp silnika

Postprzez sweetepete » 8 lut 2012, o 11:28

legato97 napisał(a):Chodzi mi o czas przy lekkiej ujemnej temp. z tym ze wsiadasz i jedziesz, bo grzanie auta na P troche mija sie z celem chyba :biggrin2: .

Z tego co sie orietuje to nawet szkodzi silnikowi i to nie malo,nie mowiac o szkodach w portwelu.
sweetepete
Lex user
 
Posty: 36
Dołączył(a): 31 sty 2012, o 22:04
Model Lexusa: lexus gs300 MK2
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: irlandia

Re: GS300 MK1 temp silnika

Postprzez klexus » 8 lut 2012, o 13:41

sweetepete napisał(a):
legato97 napisał(a):Chodzi mi o czas przy lekkiej ujemnej temp. z tym ze wsiadasz i jedziesz, bo grzanie auta na P troche mija sie z celem chyba :biggrin2: .

Z tego co sie orietuje to nawet szkodzi silnikowi i to nie malo,nie mowiac o szkodach w portwelu.


No to muszę poczekać az mróz popuści na razie w dzień -9, a czemu szkodzi silnikowi jak sobie pyka na wolnych??
Avatar użytkownika
klexus
Lex Master
 
Posty: 1752
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 17:01
Lokalizacja: Śląsk
Model Lexusa: GS 300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Silesia

Re: GS300 MK1 temp silnika

Postprzez sweetepete » 8 lut 2012, o 14:36

klexus napisał(a):
sweetepete napisał(a):
legato97 napisał(a):Chodzi mi o czas przy lekkiej ujemnej temp. z tym ze wsiadasz i jedziesz, bo grzanie auta na P troche mija sie z celem chyba :biggrin2: .

Z tego co sie orietuje to nawet szkodzi silnikowi i to nie malo,nie mowiac o szkodach w portwelu.


No to muszę poczekać az mróz popuści na razie w dzień -9, a czemu szkodzi silnikowi jak sobie pyka na wolnych??

Pozwolilem sobie wkleic taki artykulik bardzo przydatne informacje:

Rozgrzewanie silnika na postoju jest bardziej szkodliwe, niż delikatna jazda z zimną jeszcze jednostką napędową.

Zimowemu uruchamianiu silnika zawsze towarzyszy pewna nieprzyjemna okoliczność. Okres, w którym jednostka pracuje w zbyt niskiej temperaturze, jest zdecydowanie za długi.



Prawda jest taka, że gdyby silniki naszych samochodów zawsze pracowały w optymalnej temperaturze, ich zużycie byłoby minimalne, a przebiegi do naprawy (albo wymiany) liczono by w milionach kilometrów.



Robocza temperatura silnika wynosi około 90 – 100 st C. Ale i to jest pewnym uproszczeniem. Silnik w czasie pracy ma taką właśnie temperaturę kadłuba oraz cieczy chłodzącej – w miejscach, gdzie tę temperaturę się mierzy. Ale w okolicy komory spalania i kanału wydechowego temperatura jest na pewno większa. Z kolei od strony kanału dolotowego, temperatura na pewno jest niższa. Temperatura oleju w misce olejowej jest zmienna. Najlepiej, by wynosiła około 90 stopni C, ale wartości tej zwykle nie osiąga się w zimne dni, jeżeli jednostka jest tylko minimalnie obciążona.



Zimny silnik powinien jak najszybciej osiągać temperaturę roboczą, aby olej o określonej, przewidzianej przez producenta lepkości docierał wszędzie tam, gdzie trzeba. Co więcej, wszelkie procesy zachodzące w silniku (przede wszystkim – mieszanie paliwa z powietrzem) zachodzić będą prawidłowo wtedy, gdy temperatury będą już ustalone.



Kierowcy powinni coś zrobić, by jak najszybciej nagrzewać swe silniki, szczególnie zimą. Nawet jeżeli odpowiedni termostat w układzie chłodzenia dba o prawidłowe nagrzewanie silnika, to będzie ono szybsze w jednostce pracującej pod obciążeniem, zaś wolniejsze gdy pracuje ona na biegu jałowym. Czasami – zdecydowanie za wolne, do tego stopnia, że silnik na luzie w ogóle się nie nagrzeje.



Dlatego błędem jest „nagrzewanie” silnika na postoju. Znacznie lepszą metodą jest odczekanie po jego uruchomieniu tylko kilkunastu sekund (aż nie rozgrzany jeszcze olej zacznie smarować to co powinien), a potem ruszenie i jazda z umiarkowanym obciążeniem silnika.



Oznacza to jazdę bez gwałtownych przyspieszeń i wprowadzania silnika na wysokie obroty, ale jednak zdecydowaną. W ten sposób okres pracy silnika „na zimno” zostanie wydatnie skrócony, a niekontrolowane zużycie jednostki okaże się względnie niewielkie. Co więcej, czas, w którym silnik zużywał będzie nadmierną ilość paliwa (podawanego przez urządzenie rozruchowe w takiej dawce, by w ogóle mógł pracować) okaże się również nieduży. Także i zanieczyszczenie środowiska wyjątkowo trującymi spalinami (na zimno katalizator spalin praktycznie nie działa) zostanie ograniczone.



Reasumując: gdy już uruchomimy silnik, powinniśmy ruszać w drogę natychmiast, gdy tylko jego praca stanie się wystarczająco płynna. W przeciwnym razie narażamy się na niepotrzebne straty. W niektórych samochodach eksploatowanych zimą tylko w mieście, warto jest włożyć przed chłodnicę, a może i przed miskę olejową, kawałek kartonu lub plastiku. Ograniczenie przepływu zimnego powietrza dodatkowo przyspieszy nagrzewanie mechanizmów i pozwoli utrzymać właściwą temperaturę. Ale takie usprawnienie wymaga kontroli, czyli obserwowania wskaźnika temperatury. Gdy na dworze zrobi się cieplej, albo gdy zaczniemy jechać dynamiczniej, należy karton usunąć, w przeciwnym razie może dojść do przegrzania silnika.
sweetepete
Lex user
 
Posty: 36
Dołączył(a): 31 sty 2012, o 22:04
Model Lexusa: lexus gs300 MK2
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: irlandia

Re: GS300 MK1 temp silnika

Postprzez legato97 » 8 lut 2012, o 14:45

No wlasnie, tym bardziej, ze jak od razu ruszysz to bedziesz te 10min blizej celu :biggrin2:
Avatar użytkownika
legato97
Administrator
 
Posty: 3212
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 17:07
Model Lexusa: GS300,GS430
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: OLSZTYN, LONDYN

Re: GS300 MK1 temp silnika

Postprzez klexus » 8 lut 2012, o 14:56

Zrobie test jak długo na postoju dobija do optymalnej temp.
nie wiem ale ten kto pisał ten artykuł chyba mało wie o motoryzacji zbyt mało,
owszem są silniki które sie wolno nagrzewają ale sa takie które w przeciągu kilku minut mają optymalną temp. T4 1,9, Vito 2.3, Silnik 2jz bardzo szybko sie nagrzewa, czego nie można powiedzieć o nowych jednostkach diesla czy sie jedzie czy stoi tep nie chce rosnąć.
Ale autor tego artykułu powinien wiedzieć ze silnik z doładowaniem nie rozgrzany szybko szlag go trafi, mamy teraz oleje które dobrze sobie radzą w niskich temp. z reszta jakie my tam mamy zimy w Rosji nie gaszą samochodów w zimę bo nie odpalą rano.
ja tam wole poczekać 2-3 min wtedy ruszam,
Avatar użytkownika
klexus
Lex Master
 
Posty: 1752
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 17:01
Lokalizacja: Śląsk
Model Lexusa: GS 300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Silesia

Następna strona

Powrót do GS mk1 1993-1997

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość