Problem. Nie działą VVti i wypadające zapłony :(

Problem. Nie działą VVti i wypadające zapłony :(

Postprzez Wrath » 12 maja 2017, o 20:23

Dzień dobry i z góry dziękuje za wszelkie pomocne i mniej pomocne komentrze!

Więc tak od początku. Mam gs300 z 2001 roku wersja meksykańska (może to jakas różnica). Jak go kupiłem auto chodziło bez najmniejszego zarzutu wszystko jak w zegarku. Naszła mnie chęć na wymiane świec ponieważ moje wygladały marnie, były skąpane w oleju (uszczelka pod pokrywa) i w dodatku 3ngk 3 denso. Zmieniając świece (wpadły denso po vinie dobierane) udało mi się zmienić kolejność cwek zapłonowych (byla 3 rano, nie robiłem u siebie, składałem na szybko i oszczędźcie smiechu, bije się w pierś i już się nasłuchałem :D) od tamtej pory auto nie doszło do siebie. W między czasie borykałem sie jeszcze z błedami od połozenia czujnika przpustnicy, czasem wywalalo trakcje, ale jezdzil normalnie.

Od tamtej pory mój lex nie doszedł do siebie, cały czas ma problem z wypadającymi zapłonami wszystkimi 6 generalnie i jest to wypadanie losowe, czasem jeździ normalnie czasem wręcz się zacina (tak jakby odcięcie tyle ze gdzieś przy 4.5k rpm 2sekundy i leci dalej) i przerywa, są to sekundowe zająknięcia, zwiedziłem nim tak pół Polski, ale spać mi to nie daje. Błędy jakie teraz występują to głownie: p0300 do 306 (głównie po przeciągnięciu powyżej 4krpm, na niskich jakos sobie radzi i wypluwa mniej cylindrów),p0174, p0420. p0171.
Do tego przy wymianie rozrządu okazało się, że poprzedni właściciel przesunął rozrząd bo VVti sie nie załącza generalnie wcale, na dobrze ustawionym rozrządzie jest padaką auto nie ma siły jechać i się zalewa moment na dole, na gorze jako tako ale ciężko go wciągnąć tam żeby nie zgasł.
A dodam jeszcze, że auto jeździ na benzynie i na gazie tak samo, te same błędy, zupełnie żadnej roznicy poza tą, że wcześnie jak się przełączało robiło to niezauważalnie, a teraz w momencie kiedy gaz się włącza na chwile spadają obroty i tak jakby się przylewa (2 sekundy może to trwa.

Od niefortunnej zmiany świec zrobiłem tak: świece wymienione, zmieniona jedna cewka (wszystkie sprawdzone, jedna miała przebicie, zmiana ich położenia teraz nie zmienia nic), wymieniony olej z pułkanką (był jakiś 10w40 prawdopodobnie, teraz jest valvoline 5w30 więc może to słynne sitko przy vvti zapchane?), filtry wszystkie, zmieniona przepustnica (wcześniejsze błędy związane z nią już się nie pojawiają), wymieniona wiązka przy cewkach (stara była w opłakanym stanie, szczególnie kostki od cewek), zmieniony kompletny rozrząd.
Dodam ze VVti przy prądzie na krótko się załącza i pompuje ale jak się poskłada ma 3v, a przy dodaniu gazu zamiast dostać prąd spada do 2v.

Zapraszam do dyskusji :)
Wrath
Nowy lex user
 
Posty: 4
Dołączył(a): 9 maja 2017, o 21:41
Model Lexusa: Gs300 mk II
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wołomin

Re: Problem. Nie działą VVti i wypadające zapłony :(

Postprzez pingwin12 » 12 maja 2017, o 21:21

U mnie podobnie z tymi obrotami i podobnie z napięciem N wtyczce zaworu vvti
pingwin12
Lex user
 
Posty: 77
Dołączył(a): 9 maja 2017, o 11:42
Model Lexusa: Gs300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Proszowice

Re: Problem. Nie działą VVti i wypadające zapłony :(

Postprzez pingwin12 » 8 cze 2017, o 15:46

Coś zrobiłeś z tym
pingwin12
Lex user
 
Posty: 77
Dołączył(a): 9 maja 2017, o 11:42
Model Lexusa: Gs300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Proszowice

Re: Problem. Nie działą VVti i wypadające zapłony :(

Postprzez Wrath » 8 cze 2017, o 22:56

Za vvti się nie wziąłem póki co, a zaplon w duzym stopniu ustał sam z siebie, prawie nie przerywa. Diagnoza w tej kwestii padła na katy. Wlasnie sa robione, jak odzyskam auto- dam znać:)
Wrath
Nowy lex user
 
Posty: 4
Dołączył(a): 9 maja 2017, o 21:41
Model Lexusa: Gs300 mk II
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wołomin


Powrót do GS mk2 1997-2005

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron