Praca jako kurier - zarobki

Rozmowy na tematy nie koniecznie związane z marką lub motoryzacją
tekro
Lex user
Posty: 74
Rejestracja: 31 sty 2016, o 11:20
Model Lexusa: IS
Skąd:: Warszawa

Praca jako kurier - zarobki

Post autor: tekro »

Czy ktoś z kolegów pracuje może jako kurier? W jakich firmach? Jakie warunki pracy i płacy? Czy dają więcej paczek niż jest się w stanie rozwieźć? Jak to z tym jest?
Kafecz
Lex user
Posty: 258
Rejestracja: 3 kwie 2016, o 01:26
Model Lexusa: GS450h
Skąd:: UK/Mazury
Kontakt:

Re: Praca jako kurier - zarobki

Post autor: Kafecz »

Chcesz pracowac u " kogos" czy jako pracownik? Ze swoim autem czy bez? Generalnie praca dla młodych, silnych i gł....... . Jezeli ze swoim autem chcesz wejsc to pewnie dostaniesz rejon ktoregi nikt nie chce ( mało paczke dużo kilometrow ). Jezeli jako pracownik to najprawdopodobniej nie bedziesz miał czasu ( przynajmniej na początku ) na zjadenie kanapki.
Plusy :
Sam sobie ukladasz robote
Nikt nie stoi Ci nad glowa ( ale to opinia subiektywna bo musisz byc ood telefonem )

Minusy:
Brak zycia poza praca
Zarobki nie współmierne do wykonychanej pracy
Praktycznie zadnych praw jezeli jestes na swojej działalności
Ģłupie kary za przwinienia czasami nie wynikające z Twojej winy.

Generalnie nie polecam. Pracowałem 7 lat w jednej z firm kurierskich na początku jako kiurier z własnym autem, nastepnie jako przewoznik obslugujący rejon z kilkoma autami. Nie powiem duzo sie nauczylem tam w zakresie napraw samochodow. Poznalem sie tez na ludziac a takze swoje wlasne mozliwosci psycho-fizyczne.
tekro
Lex user
Posty: 74
Rejestracja: 31 sty 2016, o 11:20
Model Lexusa: IS
Skąd:: Warszawa

Re: Praca jako kurier - zarobki

Post autor: tekro »

Dzięki za rady. No właśnie rozważam ten temat.
Może i przełknąłbym te minusy, ale tego związanego z niskimi zarobkami - już chyba nie.
Nawet przy własnej DG nie ma kolorowo. Z ego co czytam tutaj http://poradnikpracownika.pl/-ile-zarab ... racodawcow
To wyciągnięcie 3k zł na rączkę netto, po opłaceniu wszystkiego to niezły wyczyn. A u Ciebie jak było z zarobkami jeżeli można wiedzieć? No i jaka firma kurierska? Jeżeli to tajemnica, to nie musisz pisać lub priv :)
Kafecz
Lex user
Posty: 258
Rejestracja: 3 kwie 2016, o 01:26
Model Lexusa: GS450h
Skąd:: UK/Mazury
Kontakt:

Re: Praca jako kurier - zarobki

Post autor: Kafecz »

Moja pierwsza faktura brutto (2003 rok ) wynosila 4800 zl. 2 tys na paliwo 650 zl ZUS. kilka stowek wydalem na serwis auta. Zostalo mi okolo 300 zl :))))). Auto nie bylo w kredycie.Przez pierwsze trzy miesiace uczylem sie rejonu takze mialem swiadomosc tego ze bedzie slabo. Po pewnym czasie jezeli mialem 5.5-6 tys netto miesiecznie i nic nie psulo sie w aucie to na reke zostawalo mi ok 4 tys i moglem miesiac zaliczyc do udanych. Ale nie kazdy miesiac jest taki sam. W styczniu lutym i marcu bylo kiepsko. Najlepsze byly wrzesiem i grudzien.
Awatar użytkownika
Dawid0ss
Lex Master
Posty: 1772
Rejestracja: 14 sty 2013, o 12:46
Model Lexusa: Lexus GS450h mk3
Skąd:: Warszawa
Kontakt:

Re: Praca jako kurier - zarobki

Post autor: Dawid0ss »

Kafecz pisze:Moja pierwsza faktura brutto (2003 rok ) wynosila 4800 zl. 2 tys na paliwo 650 zl ZUS. kilka stowek wydalem na serwis auta. Zostalo mi okolo 300 zl :))))). Auto nie bylo w kredycie.Przez pierwsze trzy miesiace uczylem sie rejonu takze mialem swiadomosc tego ze bedzie slabo. Po pewnym czasie jezeli mialem 5.5-6 tys netto miesiecznie i nic nie psulo sie w aucie to na reke zostawalo mi ok 4 tys i moglem miesiac zaliczyc do udanych. Ale nie kazdy miesiac jest taki sam. W styczniu lutym i marcu bylo kiepsko. Najlepsze byly wrzesiem i grudzien.
Ile godzin pracujesz tygodniowo ?
Kafecz
Lex user
Posty: 258
Rejestracja: 3 kwie 2016, o 01:26
Model Lexusa: GS450h
Skąd:: UK/Mazury
Kontakt:

Re: Praca jako kurier - zarobki

Post autor: Kafecz »

Juz nie pracuje od ponad 6 lat . 12 godzin dziennie to norma. Czasami zdarzalo sie wczesniej konczyc ale to sporadyczne przypadki i trzeba bylo swoje odbiory komus oddac. Kilka razy pytalem jak wyglada praca kurierow w UK. To zupelnie inna bajka. Praca 8 godzin zazwyczaj 9-17, brak przesylek za pobraniem i kilka innych drobiazgow ktore ktore ulatwiaja prace.
Awatar użytkownika
MyszuF
Lex user
Posty: 72
Rejestracja: 4 wrz 2015, o 10:23
Model Lexusa: IS250
Skąd:: Koblenz
Kontakt:

Re: Praca jako kurier - zarobki

Post autor: MyszuF »

Pracowalem przez kilka miesiecy jako kurier w niemieckim GLS....wiec moge sie jedynie takim doswiadczeniem podzielic... bus nowy na wypsie ale zapie****ol kosmiczny, nikogo nie intresuje ze Ci przyszlo na ture 2 razy wiecej niz sie zmiesci do busa.. a potem jesczcze odbiory!... 1300 euro netto (jak na niemiecke place to lipton) tak na prawde przyjmuja kazdego od strzalu jesli potrafisz jezdzic i nie narobisz dziadowstwa w pierwszy dzien bo maja przemial pracownikow ze wzgledu na takie warunki..szybko znikaja :biggrin2: dobre na kilka miesiecy zeby zaczac :) jak ktos chce moge dac kontakt. ale tak jak mowie nie polecam :down: dobre ew. zeby sie zachaczyc i przezyc pare miesiecy do czasu ogarniecia lepszej roboty. do tego trzeba samemu 2 godziny rano zrzucac i segrgowac paczki z rolki na plac a potem do busa.... w ups maja pakowaczy i kierowcca przychodzi na "gotowe" w dpd tez jest ok ale place na tym samym poziomie.
Kafecz
Lex user
Posty: 258
Rejestracja: 3 kwie 2016, o 01:26
Model Lexusa: GS450h
Skąd:: UK/Mazury
Kontakt:

Re: Praca jako kurier - zarobki

Post autor: Kafecz »

Ja pracowalem w polskim. U nas nawet rozladowywaczy z kontenera brakowalo czesto
lukas78
Lex Master
Posty: 1200
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 17:08
Model Lexusa: IS200-> GS 300-> GS 430
Skąd:: CT.
Kontakt:

Re: Praca jako kurier - zarobki

Post autor: lukas78 »

Kafecz pisze:Ja pracowałem w polskim. U nas nawet rozładowywaczy z kontenera brakowało często
Chory system, chory kraj - niby ta sama firma, a w zależności od terenu działania zupełnie inne warunki pracy i płacy :najper:
Podam kolejny przykład trochę z inne beczki, ale daje to również pogląd jak jest traktowany pracownik w naszym "pięknym" kraju
Pracując kilka lat temu w Irlandii miałem kumpla, który pracował i pracuje do dzisiejszego dnia jako szeregowy pracownik w Lidlu - gdzie mam porównanie z warunkami pracy w polskim Lidlu, w którym z kolei pracowała mojej żony koleżanka na stanowisku kierowniczym. Przy tym samym asortymencie i godzinach pracy w Lidlu irlandzkim zarobki pracownika w porównaniu z polskim x 3, 4 (wiadomo norma :doh: ). Warunki pracy - w irlandzkim Lidlu do wykładania towaru idzie na popołudniu i nocki ekipa składająca się głównie z mężczyzn - tak żeby na otwarcie rano w sklepie na półkach był cały asortyment, i klient rano widział wypoczęte, pachnące i uśmiechnięte ekspedientki. A u nas w polandii żadnych nocek (bo między innymi trzeba dopłacić pracownikom) i towar wykłada każdy pracownik razem z kierownikiem, który musi wszystko ogarnąć sam za "pise" pieniądze, gdzie towar jest wykładany doraźnie w trybie niemal ciągłym, głownie przez przemęczone dziewczyny biegające i zmieniające się pomiędzy kasami a półkami :dash: Każdy z nas odwiedza Lidla i widzi jaki tam młyn...
Jednym słowem polski kołchoz kręci się dalej :down:
<Czas zmarnowany nie istnieje we wspomnieniach>
Awatar użytkownika
adamsky73
Lex Driver
Posty: 621
Rejestracja: 20 maja 2014, o 17:14
Model Lexusa: LS460 '08
Skąd:: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Praca jako kurier - zarobki

Post autor: adamsky73 »

Nie, to nie jest chory kraj, to są chorzy ludzie.
Polacy mają od lat coraz lepiej widoczną mentalność niewolnika. Dlaczego pracodawcy płacą te psie pieniądze? Bo mogą, ponieważ ciągle do pracy przychodzą (sorry że to powiem) idioci którzy chcą za te psie pieniądze pracować. Jak myślisz kto by pracował w tych Lidlach gdyby nie było chętnych na płacę która starcza na tydzień życia? Pracowaliby tam ludzie dostający godziwą pensję. Przecież właściciel nie wykładałby towaru na półki sam. Na początku lat 90. bardzo dobrze było to widać w Warszawie. Były naprawdę solidne płace, aż ze wszystkich wsi zaczęli przyjeżdżać ludzie wychodzący z założenia że mogą pracować za połowę tej pensji aby się tylko "zaczepić" w stolicy. No i kończyło się na tym że stać ich było tylko na wynajem pokoju i coś do żarcia, ale mogli się pochwalić u siebie na wsi że robią karierę w Warszawie. Dochodziło do takich absurdów że ludzie w CV podawali warszawskie adresy znajomych bo jak podawałeś swój spoza Warszawy to proponowana pensja szła od razu o połowę w dół. Niestety im ich było więcej tym pracodawcy chętniej obniżali pensje dla wszystkich "bo przecież na twoje miejsce czeka pod drzwiami kolejka chętnych". Później te swoje zwyczaje Polacy zaczęli przenosić na inne kraje i tam zaniżać pensje dla tubylców. Nigdy się nie nauczymy żeby nie być dającymi się wykorzystywać idiotami. Przepraszam, może to kogoś ubodzie, ale rynek pracy jest rynkiem pracownika, bo ludzi zdolnych do pracy i chętnych do niej jest coraz mniej, więc dawanie się wykorzystywać pracodawcom jest koszmarną głupotą. Wystarczy spojrzeć jak to wygląda w Europie - towary w sieciowych sklepach są na podobnym poziomie cenowym, a pracownicy zarabiają kilka razy więcej. Nie trzeba być geniuszem ekonomicznym żeby dojść do wniosku co dzieje się z różnicą Waszych pensji, prawda?
And in the end it's not the years in your life that count; it's the life in your years.
ABRAHAM LINCOLN
ODPOWIEDZ

Wróć do „Na każdy temat”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości