[GS MKII] Jazda zimą

Rozmowy na tematy nie koniecznie związane z marką lub motoryzacją
glaudis
Nowy lex user
Posty: 2
Rejestracja: 11 maja 2014, o 18:08
Model Lexusa: GS300 MK1
Skąd:: Słupsk
Kontakt:

[GS MKII] Jazda zimą

Post autor: glaudis »

Witajcie.
Planuję wiosną zakupić lexusa(albo GS albo LS). Samochód miałby służyć jako wygodny środek transportu na coroczne wycieczki jak i do pracy - również w zimę. Niestety, droga do pracy jest raczej średnio odśnieżana - mam do niej 20km(+sporo ostrych zakrętów). W związku z tym mam pytanie:
Jak spisują się :LEXUS: zimą? Głównie chodzi mi o GS/LS
Jak wygląda pokonywanie zasp, wjazdy pod oblodzoną górkę, zarzucanie tylnej osi?
Obecnie jeżdżę Audi a6 c5 1.8t w ośce. Wcześniej nigdy nie miałem auta z tylnym napędem więc trochę się jego obawiam. Dodam że na opony(w szczególności na zimowe) nie żałuję pieniędzy.

Pozdrawiam i liczę na szczere odpowiedzi :smile:
Awatar użytkownika
klexus
Lex Master
Posty: 1713
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 17:01
Model Lexusa: GS 300
Skąd:: Silesia
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: [GS MKII] Jazda zimą

Post autor: klexus »

Po oblodzonej pod górę to mało co wjedzie, ale do rzeczy.
Porządna opona to połowa sukcesu, druga połowa to umiejętności kierowcy i trochę szczęścia.
Musisz wiedzieć że LS i GS to automaty w 99% bez szpery, tam nic nie porobisz jak zacznie się ślizgać nie rozbujasz jak na sprzęgle.
Ośka ma tą przewagę że wystarczy kręcić kierownicą lewo prawo i udaje sie podjechać czy wygrzebać.
Zawsze mozna zainwestować w ciekawe patenty zakładane zimą na koła tanie nie są ale zakłada sie w 30 sekund
glaudis
Nowy lex user
Posty: 2
Rejestracja: 11 maja 2014, o 18:08
Model Lexusa: GS300 MK1
Skąd:: Słupsk
Kontakt:

Re: [GS MKII] Jazda zimą

Post autor: glaudis »

Z tą górką to może lekka przesada:)

Generalnie najbardziej do spraw tylnego napędu nastraszył mnie mój Ojciec. Twierdzi, że takim autem praktycznie nie da rady jeździć zimą - co chwila poślizgi, obroty wokół osi itp. Według niego pierwszy lepszy zakręt i leży się w rowie.
Mówi że wie co to jazda z tylnym napędem i nikomu nie poleca - 20-30 lat temu jeździł Fiatem 125p oraz Polonezem. Wydaje mi się, że przesadza bo konstrukcja aut współczesnych jest o lata świetlne do przodu w porównaniu do komunistycznych produktów.

Generalnie czy to faktycznie wygląda jak tata przedstawia czy mocno przesadza? Jak się spisuje kontrola trakcji oraz tryb SNOW w tych modelach Lexusa?
JanB
Lex Driver
Posty: 371
Rejestracja: 29 lip 2012, o 21:37
Model Lexusa: GS
Skąd:: Polska
Kontakt:

Re: [GS MKII] Jazda zimą

Post autor: JanB »

Coś w tym jest, że Lexus z napędem tylnym stwarza problemy przy podjazdach. Jak wyżej kolega powiedział podstawa to dobre opony, nawet bardzo dobre, a następnie korzystanie ze "śnieżynki" w programie automatycznej skrzyni. Bez tego nie podjedziesz, będziesz się ślizgać, a nie podjedziesz. Co do poślizgów bocznych to systemy antypoślizgowe dobrze się sprawiają, trzymając wszystko w ryzach. Delikatny gaz to też wymagania tego mocnego auta.
Pozdrawiam
JanB
darokomadwa
Lex user
Posty: 31
Rejestracja: 17 lis 2013, o 13:49
Model Lexusa: IS mkII
Skąd:: Opole
Kontakt:

Re: [GS MKII] Jazda zimą

Post autor: darokomadwa »

glaudis pisze:Z tą górką to może lekka przesada:)

Generalnie najbardziej do spraw tylnego napędu nastraszył mnie mój Ojciec. Twierdzi, że takim autem praktycznie nie da rady jeździć zimą - co chwila poślizgi, obroty wokół osi itp. Według niego pierwszy lepszy zakręt i leży się w rowie.
Mówi że wie co to jazda z tylnym napędem i nikomu nie poleca - 20-30 lat temu jeździł Fiatem 125p oraz Polonezem. Wydaje mi się, że przesadza bo konstrukcja aut współczesnych jest o lata świetlne do przodu w porównaniu do komunistycznych produktów.

Generalnie czy to faktycznie wygląda jak tata przedstawia czy mocno przesadza? Jak się spisuje kontrola trakcji oraz tryb SNOW w tych modelach Lexusa?
Tak jak piszesz to lekka przesada. Tak jak Twój ojciec ja również kiedyś jeździłem polonezem ( w sumie 15 lat ) i owszem w zimie trzeba uważać jak każdym autem ale to też są również inne auta (inny rozkład masy i.t.d). Pamiętam że w zimie woziłem w bagażniku stalową szynę aby dociążyć tył :)
Generalnie trzeba zmienić styl jazdy autem z tylnym napędem; ostrożnie obchodzić się z pedałem gazu w zakręcie, ruszać pod górkę z kołami ustawionymi na wprost i.t.d. Teraz moim IS-em będę jeździł drugą zimę i jest ok.
P.s. Za to dzięki tylnemu napędowi można się świetnie bawić na śniegu kiedy ktoś ma na to ochotę :)
Awatar użytkownika
micrus
Lex user
Posty: 168
Rejestracja: 1 paź 2013, o 09:17
Model Lexusa: GS 300 III gen.
Skąd:: Warszawa
Kontakt:

Post autor: micrus »

Nie ma się czego bać RWD, jeśli tylko auto ma ESP. Poprzednie dwa auta miałem AWD więc tutaj też miałem lekkie obawy, ale jak pokazała poprzednia zima niepotrzebnie.

Dla mnie najbardziej irytujące jest ślizganie się włączając do ruchu na szybkiej trasie, jeśli nawierzchnia drogi, z której wjeżdżamy nie jest czysta. Za długo to trwa.

Trybów śnieżynek nie stosuję. Nie widziałem różnicy. Ale z gazem trzeba ostrożnie.
Obrazek
Awatar użytkownika
dead_beat
Lex Driver
Posty: 590
Rejestracja: 20 lut 2012, o 16:41
Model Lexusa: Stilo 2.4Abarth temporary
Skąd:: WWL
Lokalizacja: Starowola
Kontakt:

Re: [GS MKII] Jazda zimą

Post autor: dead_beat »

Ja dla porównania mam takie 2 górki u znajomych na działkach...
Wcześniej niałem VW Bora (FWD). Zimą jak wszyscy miałem problemy z wjechaniem na nie ;-)
A jak kupiłem IS'a (dorzuciłem LSD) to wjeżdżałem na te górki zimą bez problemu ;-)
Ostatnio zmieniony 1 gru 2014, o 11:51 przez dead_beat, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
micrus
Lex user
Posty: 168
Rejestracja: 1 paź 2013, o 09:17
Model Lexusa: GS 300 III gen.
Skąd:: Warszawa
Kontakt:

Post autor: micrus »

Vw bora RWD?
Obrazek
owczar
Moderator
Posty: 3796
Rejestracja: 26 lut 2014, o 11:53
Model Lexusa: Lexus
Skąd:: Polska
Kontakt:

Re: [GS MKII] Jazda zimą

Post autor: owczar »

glaudis pisze:Z tą górką to może lekka przesada:)

Generalnie najbardziej do spraw tylnego napędu nastraszył mnie mój Ojciec. Twierdzi, że takim autem praktycznie nie da rady jeździć zimą - co chwila poślizgi, obroty wokół osi itp. Według niego pierwszy lepszy zakręt i leży się w rowie.
Mówi że wie co to jazda z tylnym napędem i nikomu nie poleca - 20-30 lat temu jeździł Fiatem 125p oraz Polonezem. Wydaje mi się, że przesadza bo konstrukcja aut współczesnych jest o lata świetlne do przodu w porównaniu do komunistycznych produktów.

Generalnie czy to faktycznie wygląda jak tata przedstawia czy mocno przesadza? Jak się spisuje kontrola trakcji oraz tryb SNOW w tych modelach Lexusa?
To już nie te czasy. Nie wiem jak GS, ale np LS ma rozkład 50/50. Swoim lexem mam pierwszą zimą przed sobą, ale jeździłem już sporo BMW E39 i bez żadnego problemu można jeździć. Z włączoną kontrolą trakcji trudno jest nawet zrobić obrót- nawet mocno się starając.

Jako pierwsze auto miałem Ładę 2107- w dodatku w czasach gdy zimowa opona byłaby dla mnie luxusem. Na letnich oponach przejeździłem 2 zimy i poza wymuszanymi obrotami nie uświadczyłem czegoś takiego ;) A tam tył był rzeczywiście baaardzo lekki. Czasem był problem z wyjazdem z głębszego śniegu- ale to były letnie opony. Nawet ośka na letnich w śniegu słabo sobie radzi.

Jeśli chodzi jeszcze o LS-a to pneumatyką możesz sobie zwiększać prześwit. Ma to znaczenie na nieodśnieżonej drodze :)
Awatar użytkownika
maniek_ls400
Lex Master
Posty: 1478
Rejestracja: 7 cze 2011, o 23:19
Model Lexusa: W221 S500
Skąd:: Piaseczno
Lokalizacja: Piaseczno
Kontakt:

Re: [GS MKII] Jazda zimą

Post autor: maniek_ls400 »

owczar pisze:
glaudis pisze:
Jeśli chodzi jeszcze o LS-a to pneumatyką możesz sobie zwiększać prześwit. Ma to znaczenie na nieodśnieżonej drodze :)
Do osiągnięcia 80kmph - wtedy zaczyna się obniżać. W LS z włączonymi systemami TRC/VSC można się zupełnie nie martwić - samochód naprawdę bardzo się stara pojechać zgodnie ze wskazaniami koła kierownicy. Kiedyś zrobiłem sobie ślizgnie zimą na dużym parkingu i nawet przy gazie wdeptanym w podłogę i nagłym skręceniu kół samochód po wyczuciu uślizgu prawie się zatrzymał do zera, by po wykonaniu zakrętu zacząć przyspieszać. Ja najbardziej nie lubiłem pokonywać muld - wtedy auto trochę chciało tańczyć. Najdotkliwsze w LS było (zauważone w wątku wyżej), że samochód za długo myśli po zadziałaniu TRC - zamulenie trwa 1-2sekund i co więcej po odmuleniu nie ma się pełnej mocy tylko samochód jest jak na gumie od majtek - powoli się rozkręca.
Mariusz M.
Sprzedam części do LS430 2001 President Tel. 606-103-211
ODPOWIEDZ

Wróć do „Na każdy temat”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość